Przejdź do głównej zawartości

ości

 Czy miłości mają ości?

A może to ości są pełne miłości?

Czy w ości tak jak w miłości 

znajdziemy choć trochę czułości?

Miłości pełne absurdalności

a ości agresywności.

W miłości pełno bezgraniczności

jak w ości bezduszności.

Chorobliwości w miłości

jak w ości chrupkości. 

Erotyczności w miłości

tyle co w ości egzotyczności.

Fałszywości dostrzegamy w miłości

ile w ości feralności.

Gatunkowości w miłości tak wiele

jak w ości groźności.

W ości tyle inności

co w miłości intymności.

Z miłością jak z ością.

Uwięźnie. Zabije.

Komentarze

Prześlij komentarz

O mnie

Moje zdjęcie
Taka a Taka pisarka
Cześć! Jestem Taka a Taka. Nie jestem jakaś nadzwyczajna, ale myślę, że mam w sobie cechy wiedźmy. Jestem czujną obserwatorką świata, czasem zbyt wrażliwą. Uwielbiam podróże te małe i te duże a szczególnie te koleją. Bardzo lubię muzykę, choć nie gram na żadnym instrumencie. Nałogowo piję kawę, koniecznie z mlekiem. Myśli przelewam na papier, a raz na jakiś czas nawet gotuje.